Czysty Obszar Natura 2000 – sprzątanie świata

Przedwiośnie, topnieje skąpy tegoroczny śnieg i odsłania zeszłoroczne śmieci, czyli fachowo – odpady komunalne. Dlaczego komunalne w naszych lasach, pozostaje to dla nas po dziś dzień zagadką ?

W czasie leśno-łąkowo-przydrożnych spacerów w „alei śmieci” podejmujemy decyzją o porządkach. Pierwszą akcję planujemy na 9 kwietna. Prognoza pogody zwiastująca deszcz nie zachęca do przechadzek porządkowych. Cierpliwie czekamy na rozpogodzenie i około 16, wyposażeni w worki 120 litrowe, rozpoczynamy powolny spacer wzdłuż drogi gminnej Woroszyły-Wasilków, od granicy wsi do wiaduktu nad obwodnicą. Butelki, buteleczki, słoiki, puszki, papier, folia, worki z gałęziami, kapsle, nakrętki, gumowe uszczelki, szmaty, nawet szyba samochodowa, lodówki, telewizory, szafki, fotele, kanapa, drzwi, wiadra – wszystko na poboczu drogi. Śmieci tzw. drobnogabarytowe wpychamy do worków, łącznie sześciu. Zostawiliśmy sprzęt agd i meble, o lokalizacji których powiadamiamy Urząd Miasta Wasilków.

W podsumowaniu drobne wyliczenie: na odcinku 1250 metrów zebraliśmy 720 litrów śmieci, czyli 0,576 litra na odcinku 1 metra obu poboczy lub 1,152 litra w przeliczeniu na jedną stronę drogi.

Kolejna sobota, tym razem już we wzmocnionym składzie ponad połowy członków Stowarzyszenia ruszamy na kolejną akcję, wzdłuż drogi powiatowej 1418B od mostu na Rzece Czarna do drugiej przecznicy odchodzącej w stronę żwirowni. Sprzątamy pobocza i okoliczny las. Potłuczone, zakopane w mchu butelki, w nawierzchnię drogi wkopana kurtka, słoik z kiszonymi ogórkami, kosz pleciony z łyka, prawdopodobnie zguba grzybiarza, papiery, torby foliowe, znowu sprzęt agd. Wszystko co drobne pakujemy do worków. Imponujący „uzysk” – 20 worków 120 litrowych, łącznie 2400 litrów śmieci. Ponieważ nikt z nas nie dysponuje na tyle pojemnym samochodem, żeby śmieci wywieźć na wysypisko, prosimy Urząd Miasta o pomoc i następnego dnia worki i sprzęt agd zostają zabrane, za co dziękujemy.

Po sprzątaniu, tradycyjne ognisko nad Rzeką Czarna, w czystym kawałeczku naszej małej Ojczyzny, fragmentu Obszaru Natura 2000.

Dobra opowieść powinna mieć budujące zakończenie z morałem, tutaj niestety samo życie opowieść czyni raczej smutną. Po tygodniu od zakończenia naszych porządków, na poboczach dróg i w lesie znajdowaliśmy nowe śmieci. Dziwi nas to o tyle, iż tzw. „ustawa śmieciowa” gwarantuje odbiór każdej ilości odpadów komunalnych, a opłaty za ich uprzątnięcie ponosi każde gospodarstwo. Dwukrotnie w ciągu roku przeprowadzana jest w Gminie akcja zbiórki odpadów wielkogabarytowych w ramach obowiązującego „abonamentu śmieciowego”.

Skąd zatem te ponad 2500 litrów śmieci, czyżby utrwalone nawyki z poprzedniej epoki, kiedy wszystko było wspólne, a zatem niczyje? Dlaczego większość z nas żywi płonną nadzieję o bezdennej chłonności i nieograniczonych możliwościach kompensacyjnych przyrody?

Przyroda jest darem bezcennym, nie żąda opłat na swoje utrzymanie, uprzejmie jedynie prosi o szacunek. Zanim zatem ponownie wyrzucicie śmieci do lasu czy na pobocze drogi pomyślcie o nieuchronności pewnych zjawisk, jak też o korzyściach płynących z przywileju życia w czystym środowisku.

 

Reklamy