Dolina w obiektywie

Jego Wysokość

chwila zadumy

Chwila zadumy

Pan Koziołek ze złamanym rogiem, niestety „selekcyjny”

Gdzie Niebo się z Ziemią spotyka

Ukryty w trawach

Pan Bocian

  Wczesny przedświt

Lotem bliżej – księżycowy prom

stare dobre małżeństwo

Stare, Dobre Małżeństwo

Dolina Czarnej

Pan Ropuch

Wiosna

Pan Szczygieł

Zapatrzony w zachód słońca

Wiosenne szpaki

Niesforny wiatr

Czarna o poranku

Grzanie pleców w pierwszym wiosennym słońcu

Puszyste zwiastuny wiosny

Będą małe żabki…

lub nie (smakosze, amatorzy skrzeku).

 

 

 

 

 

 

 

 

Zbieranie i przetwarzanie odpadów w wyrobisku nieczynnej żwirowni

Dnia 28 stycznia 2020 ukazało się obwieszczenie Burmistrza w wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na zbieraniu i przetwarzaniu odpadów na terenie wyrobiska wyeksploatowanego na terenie żwirowni w kierunku rekultywacji gruntów.

Obwieszczenie o wszczęciu postepowania

Z racji bezpośredniego sąsiedztwa żwirowni ze wsią Woroszyły obwieszczenie owo wzbudziło zrozumiałe zaniepokojenie mieszkańców. Od około 3 – 4 miesięcy sygnalizowaliśmy Burmistrzowi, iż właściciel żwirowni gromadzi na jej obrzeżach ogromne hałdy porozbiórkowych materiałów budowlanych – krawężniki, kostka polbruk, fragmenty ścian budynków, rury kanalizacyjne itp. Co więcej, w połowie lutego w składowisku tym wybuchł pożar i konieczna była interwencja straży pożarnej.

25 lutego 2020 Sołtys Woroszył i przedstawiciele naszego Stowarzyszenia sygnalizowali problem na posiedzeniu Komisji Ładu Przestrzennego i Infrastruktury Technicznej, a 3 marca spotkali się z Burmistrzem, gdzie otrzymali zapewnienie, iż inwestor zobowiązany zostanie przede wszystkim do usunięcia nagromadzonych hałd gruzu i kolejno do rekultywacji wyrobiska po żwirowni. Na chwilę obecną nie przewiduje się wydania pozwolenia na działalność przedsięwzięcia polegającego na zbieraniu i przetwarzaniu odpadów na terenie wyrobiska wyeksploatowanego na terenie żwirowni.

Ponieważ Stowarzyszenie złożyło wniosek o bycie stroną postępowania, zatem rozwój sytuacji śledzić będziemy na bieżąco.

 

 

Woroszyły samodzielnym sołectwem

Od paru lat dojrzewał pomysł rozdziału sołectwa Woroszyły – Katrynka na dwa oddzielne. Na zebraniu wyborczym, jeszcze połączonego sołectwa, członkowie Stowarzyszenia DOLINA CZARNEJ zgłosili formalny wniosek o utworzenie dwóch odrębnych sołectw. 5 grudnia 2019 r. Burmistrz Wasilkowa wydał zarządzenie w sprawie konsultacji w Sołectwie Woroszyły.

Na XVII sesji Rady Miejskiej w dniu 19 grudnia 2019 jednogłośnie przyjęto uchwałę w sprawie statutów sołectw Woroszyły i Katrynka.

Zgodnie z zarządzeniem Burmistrza Wasilkowa dnia 8 lutego 2020 odbyły się wybory sołtysa Woroszył. Jednogłośnie wygrał je dotychczasowy Sołtys Woroszył i Katrynki Pan Jan Woroszyło. Powołano też 5-osobową Radę Sołecką, w skład której weszli: Piotr Barmuta, Wojciech Siergiej, Anna Kaczanowska, Jacek Woroszyło i  Mariusz Święc.

Pierwsze działania Sołtysa dotyczyły wspólnego ze Stowarzyszeniem DOLINA CZARNEJ, protestu przeciwko lokowaniu kruszarni odpadów budowlanych w wyrobisku nieczynnej żwirowni.

 

projekt-uchwaly-ws-statutow-solectw-woroszyly-i-katrynka_644253

Zarzadzenie_Nr187_2019_w_sprawie_konsultacji_w_Solectwie_Woroszyly

Zarzadzenie_Nr213_2020_w_sprawie_przeprowadzenia_wyborow_Soltysow_i_Rad_Soleckich

Statut_Solectwa_Woroszyly

 

Północna Kolejowa Obwodnica Białegostoku

We wrześniu 2019 r. po raz pierwszy usłyszeliśmy o projekcie budowy Północnej Obwodnicy Kolejowej Białegostoku, która ma być niejako uzupełnieniem europejskiej trasy kolejowej Rail Baltica, łączącej Finlandię i kraje nadbałtyckie z krajami Beneluksu. Na terenie województwa podlaskiego ma przebiegać od granicy państwa przez Suwałki, Ełk, Białystok i dalej „starą” trasą do Warszawy. Do chwili obecnej spółka PKP PLK zaproponowała 10 wariantów Północnej Kolejowej Obwodnicy Białegostoku, z których w krótkim czasie 5 okazało się nie do przyjęcia z powodu błędów projektowych, np. prowadzenie trasy nad podlegającym ochronie pośredniej i bezpośredniej zbiornikiem wód podziemnych, rezerwuarem wody pitnej dla Białegostoku czy planowanie przebiegu obwodnicy w oparciu o mapy z lat 80 ubiegłego wieku, przez obszary gęstej zabudowy mieszkaniowej.

Na przełomie stycznia i lutego 2020 zaprezentowano 5 kolejnych wariantów (6-10) przebiegu obwodnicy i znowu okazało się, iż projektanci posłużyli się nieaktualnymi mapami, co powoduje kolizje z istniejącą i planowaną zabudową mieszkaniową dwóch gmin – Dobrzyniewo Duże i Wasilków. Mimo krytycznych uwag Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zarzucających m.in. projektowanie przebiegu obwodnicy kolejowej w oparciu o nieaktualne mapy (pismo w załączeniu) PKP PLK do chwili obecnej nie wycofało wariantów 6-8.

Na spotkaniu z przedstawicielami PKP PLK w Wasilkowie zaprezentowaliśmy nasze zastrzeżenia dotyczące wariantów 6-10, gdzie 4 spośród nich przebiegają przez działki budowlane wsi Woroszyły w odległości 50 -100 metrów od zabudowań mieszkalnych. Na odcinku planowanej trasy obwodnicy od torów do Sokółki do drogi krajowej nr 8, w strefie negatywnego oddziaływania torów kolejowych znajdzie się około 110 domów mieszkalnych, co zuboży ich właścicieli na szacowaną kwotę ok. 20 – 30 mln zł; na przebiegu całej obwodnicy w strefie jej negatywnego oddziaływania  znajdzie się około 1000 domów i liczne gospodarstwa rolne, co zuboży ich mieszkańców i właścicieli, a zatem i cały powiat białostocki o kwotę około 1 miliarda złotych. Niektórych, zwłaszcza osoby z tzw. kredytem hipotecznym doprowadzi prawdopodobnie do bankructwa !

Planowane trasy obwodnicy przebiegać będą też przez tereny chronione, jak Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskiej im. Witolda Sławińskiego, Otulinę Parku Krajobrazowego, Ostoję Knyszyńską, obszar Natura 2000 – ostoja siedliskowa i ostoja ptasia, przez unikalne przyrodniczo tereny bagienne w bezpośrednim sąsiedztwie Rzeki Czarna, jednej z niewielu podlaskich rzek górskich, siedlisku ryb łososiowatych.

Na spotkaniu informacyjnym w Wasilkowie przedstawiciele PKP PLK zaprezentowali cele budowy obwodnicy kolejowej. Dokładna analiza owych celów wykazała ich bezsensowność, co więcej prezentowane nam cele były inne, niż te prezentowane mieszkańcom Białegostoku. I tak w Białymstoku jednym z głównych powodów budowy obwodnicy kolejowej jest chęć uchronienia mieszkańców przed transportem materiałów niebezpiecznych. W Wasilkowie i Dobrzyniewie Dużym cel ten cynicznie pominięto. Na nasz protest, iż nie chcemy być obywatelami drugiej kategorii i żądamy równych praw dla wszystkich, jeden z dyrektorów PKP PLK pospieszył z wyjaśnieniem, iż teraz transport kolejowy jest bezpieczny, zatem nie grozi nam np. wykolejenie cystern z chlorem.

Pojawia się oczywiste podejrzenie, iż w zależności od audytorium dla usprawiedliwienia budowy obwodnicy PKP PLK używa różnej, pokrętnej i kłamliwej argumentacji.

Mieszkańcy gmin Dobrzyniewo Duże i Wasilków zawiązali  społeczny komitet protestujący przeciwko proponowanym przez PKP PLK wariantom przebiegu Północnej Obwodnicy Kolejowej Białegostoku. Zaproponowali też swoje warianty zwane społecznymi (11 i 12), które według zapewnień dyrektorów PKP PLK mają zostać rozpatrzone. Kolejny wariant (13) zaproponował również Burmistrz Wasilkowa. Przed dwoma dniami pojawił się tajemniczy wariant 14 zaproponowany przez władze samorządowe Białegostoku.

Rady gmin Wasilków i Dobrzyniewo Duże podjęły uchwały w sprawie lokalizacji Północnej Kolejowej Obwodnicy Białegostoku negujące ich przebieg w zaproponowanych przez PKP PLK wariantach 6-10.

Umowa nr 90-101-0047-19-Z-I

GDDKiA – nieaktualne mapy dla celów projektowych 08.11.2019

prezentacja Stowarzyszenia DOLINA CZARNEJ w Wasilkowie 31.01.2020

Apel do Radnych – skandaliczna argumentacja PKP PLK

bezzasadne cele budowy obwodnicy kolejowej

Załącznik do uchwały Rady gminy Wasilków 27 lutego 2020

Wspólnie ze Społecznym Komitetem na Rzecz Rozwoju Gminy Dobrzyniewo Duże zebraliśmy 6044 podpisy na listach protestacyjnych przeciwko wariantom 6 – 10 Północnej Kolejowej Obwodnicy Białegostoku. Kopie list, wraz z uchwałami Rad obu gmin – Dobrzyniewo Duże i Wasilków  przesłane zostały do Ministra Infrastruktury pana Andrzeja Adamczyka i dalej do wiadomości Prezesa Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej pana Mateusza Morawieckiego, Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej pana Andrzeja Dudy, Ministra Aktywów Państwowych pana Jacka Sasina, Wojewody podlaskiego pana Bohdana Paszkowskiego, Marszałka Województwa Podlaskiego  pana Artura Kosickiego, Starosty Powiatu Białostockiego pana Jana Bolesława Perkowskiego oraz do PKP PLK S.A.

Do kopii list dołączona została wspólna petycja Społecznego Komitetu na Rzecz Rozwoju Gminy Dobrzyniewo Duże i Stowarzyszenia DOLINA CZARNEJ o odrzucenie w całości wariantów nr 5-10 przebiegu Północnej Kolejowej Obwodnicy Białegostoku zaproponowanych przez PKP PLK S.A.

Przesłane zostało również pismo Stowarzyszenia  zatytułowane – „Niecelowość budowy Północnej Kolejowej Obwodnicy Białegostoku oraz szkody społeczne, gospodarcze i przyrodnicze, jakie ona wyrządzi”  krytykujące cele budowy obwodnicy zaprezentowane przez PKP PLK.

 

Uchwala Wasilkow 27.02.2020

Uchwała Dobrzyniewo Duże 28.02.2020

Niecelowość budowy PKOB oraz szkody społeczne, gospodarcze i przyrodnicze

Petycja o odrzucenie wariantów 5-10

11.03.2020 otrzymaliśmy pismo PKP PLK z mapą „wariantu 14” przedstawionego przez „jednego z mieszkańców” na spotkaniu Zespołu Parlamentarnego Województwa Podlaskiego w Białymstoku dnia 28.02.2020.

odpowiedź PKP PLK wariant 14 i ankiety 11.03.2020

 

 

9 kwietnia 2020 otrzymaliśmy drogą mailową, podpisaną przez Sekretarza Stanu Ministerstwa Infrastruktury, odpowiedź na pisma przesłane w lutym przez Społeczny Komitet na rzecz rozwoju Gminy Dobrzyniewo i Stowarzyszenie DOLINA CZARNEJ. W odpowiedzi Pan Sekretarz w żaden sposób nie odniósł się do naszych argumentów o braku zasadności czy wręcz ogromnym marnotrawstwie środków publicznych, jakie pociągnie za sobą budowa Północnej Obwodnicy Kolejowej Białegostoku. Powtarza natomiast znane nam fakty o pracach nad zanegowanymi przez nas i Urzędy obu Gmin – Dobrzyniewo i Wasilków, wariantach 6-10.

DTK.5.0530.3.2020. odpowiedź petycja pob

Na stronie 7, 163 numeru Gazety Wasilkowskiej, opublikowano wywiad z Burmistrzem Wasilkowa. Wypowiedzi Burmistrza pozostawiamy bez komentarza !!!

obwodnica stanowisko Burmistrza kwiecień 2020

 

 

Ognisko nad Rzeką Czarna sierpień 2018

Tradycyjne ognisko sierpniowe. Mimo naszych obaw, pogoda dopisała, Członkowie i Sympatycy Stowarzyszenia również. Jak zwykle na stołach pyszności, wszystkie hand made by ourself,sałatki, mięsiwa, ryby, ciasta, nalewki i piwa.

Uczestników ponad 40, dorośli, dzieci i psy. Około 20, ciut przed zapadnięciem zmroku, ku naszemu zaskoczeniu, na łączce pojawia się Burmistrz z butelką nalewki. Rozmowy o sprawach dla nas istotnych – kurniki, droga, osiedle domków. Odpowiedzi raczej mgliste i niezobowiązujące, sterowane w kierunku zbliżających się wyborów samorządowych. Zabieganie o poparcie, trochę spóźnione naszym zdaniem. Po czynach ich sądzić będziecie i poznacie ich po ich owocach, jak mówi najpoczytniejsza księga świata – Biblia. Czyny wobec nas niechwalebne, a owoce działań – cierpkie.

Mimo wszystko ognisko radośnie rozbłyska magiczną mocą płomieni. Rozmowy poza oficjalnymi, przesympatyczne. Daleko na zachodzie pierwsze pomruki burzy. Przecudne, granatowe chmury, zapowiedź niesamowitego i mistycznego. Powoli zaczynamy sprzątanie. Pierwsze krople oczekiwanego deszczu. Pożegnania i obietnice spotkania za rok w tym samym miejscu. Powroty, jak zwykle dla wszystkich różne, dalekie samochodowe, bliskie rowerowe i piesze. Ostatnie rozmowy na wiejskiej drodze i ciche przemyślenia na drogę do domów, w których troskliwy Morfeusz weźmie nas w swoje objęcia i utuli do snu.

Zaproszenie na ognisko sierpien 2018

Coroczne, tradycyjne już, ognisko sierpniowe

Zaplanowaliśmy ognisko na 14 sierpnia, poniedziałek. W ramach nieustających prób integracji z sąsiadami wiejskimi dwie członkinie Stowarzyszenia przewędrowały od domu do domu z serdecznym zaproszeniem.

Poniedziałek godzina 18.00 – pogoda prześliczna, miejsce cudowne nad Rzeką Czarna, płonące ognisko, rozstawione namioty i stoły uginające się pod ciężarem przepysznych wiktuałów, jak kiełbaski, sałatki, ciasta, owoce oraz napitki wszelakie.

Powolny napływ uczestników, początkowo członkowie Stowarzyszenia, kolejno zaprzyjaźnieni Sympatycy i reprezentacja Autochtonów. Przyjechali też nasi pierwsi podopieczni poznani w ramach akcji Szlachetna Paczka – Walery, Swietłana i ich sześcioro Dzieci. Dostali właśnie „Kartę stałego pobytu” pozwalającą na podjęcie legalnej pracy, podróżowanie w strefie Schengen, a przede wszystkim pozwalającą na zapomnienie o widmie deportacji.

Około godziny 19, ku naszemu radosnemu zaskoczeniu, przy łączce nad Rzeką zatrzymał się znajomy samochód i wysiadł z niego znajomy Ksiądz Proboszcz z czterema towarzyszącymi osobami – Kuzyni z Krakowa. Atmosfera, jak zwykle, bardzo radosna, rozmowy w grupach tematycznych i towarzyskich, pojadanie pieczonych kiełbasek, wymyślnych sałatek, swojskiego chleba i deserowych ciast.

W ognisku uczestniczyło 60 osób, w tym 23 dzieci. Uczestnicy tradycyjni – Członkowie Stowarzyszenia i Sympatycy, ale też Nowi Mieszkańcy naszej i Mieszkańcy sąsiedniej wsi. Niektórzy wpadli tylko na chwilę, tłumacząc się obowiązkami, ale z drugiej strony „nie mogli nie być”. Cieszy nas obecność dzieci i młodzieży nie tylko stowarzyszeniowej, oznaka odmłodzenia wsi, ale też oznaka chęci integracji.

Przy rozmowach i śpiewach chóralnych zapomnieliśmy o nieubłaganym upływie czasu i tylko napływający znad pól chłód przywrócił nas rzeczywistości. Posprzątaliśmy wszelkie naczynia jednorazowe zgodnie z zasadami segregacji odpadów komunalnych, zgasiliśmy ognisko i około 23 rozeszliśmy się do domów w melancholijnym nastroju, otuleni rozgwieżdżoną, letnią nocą.

P8140389.JPG

Ognisko nad stawem

Czerwiec  2017, pogoda zamówiona specjalnie na te okazję, ognisko nad stawem z kumkającymi żabami i szelestem trzcin. Obecni wszyscy Członkowie Stowarzyszenia plus kilku zaprzyjaźnionych Sympatyków. Jak zwykle menu składkowe, tradycyjnie mięsa, sałatki, ryby, ciasta i coś do popicia, czyli początkowo wykwintny chłodnik – zamiennik barszczyku, sztandarowego dania gospodarzy.

Długi stół pod namiotem, nad brzegiem stawu. Muzyka z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, tak komercyjna, jak i w wykonaniu amatorskim z towarzyszeniem gitary sąsiada gospodarzy. Dzieci biegające po łące i okolicznym lesie, dorośli zanurzeni w rozmowach – o zawodowej przyszłości, o przejściu na emeryturę, o planach ogrodowych, wyjazdach wakacyjnych i w elitarnym klubie Dziadków – o coraz liczniejszej gromadce wnuków.

Około północy początek eksodusu w ciepłą, rozgwieżdżoną noc, piesza wędrówka drogą powiatową, spotkanie z niezwracającymi na nas uwagi, dwoma patrolami policji.  Pożegnania i planowanie kolejnych spotkań.

Sprzątanie naszego małego Świata

Koniec kwietnia, sprzyjająca aura, trawy jeszcze niskie, zioła wszelakie szczątkowe czyli optymalny czas na zbieranie śmieci z poboczy dróg, z lasów, pól i łąk okolicznych.

Trasa wędrówki tradycyjna, ekipa 16 osobowa – od mostu na Rzece Czarna, wzdłuż drogi powiatowej do pierwszego skrętu w prawo, drogi leśne prowadzące do żwirowni i wokół żwirowni. Druga ekipa dwuosobowa – od granicy wsi do wiaduktu nad obwodnicą Wasilkowa.

Do worów wędrują tradycyjnie butelki szklane i plastikowe, puszki, papiery, opakowania tekturowe, torby foliowe, buty, części garderoby, materiały budowlane, części samochodowe i fragmenty sprzętu gospodarstwa domowego.

Łączny uzysk śmieci, jak w roku ubiegłym, pokaźny – 18 worków 120 litrowych, co daje sumaryczną objętość 2160 litrów; wydaje się, iż na zmianę mentalności śmieciowyzucaczy przyjdzie nam czekać całe wieki. I znów, jak poprzednio, smutna refleksja o bezmyślności i beztrosce śmiecących, ale też co cierpliwości środowiska, pytanie tylko jak długiej jeszcze.

Po pracowitym dniu, tradycyjne ognisko nad Rzeką Czarna, menu jak zwykle wykwintne, acz stworzone spontanicznie. Wesoły ogień, rozświetlający szybko zapadający wieczór i chłodną noc. Jak zwykle rozmowy i śpiew chóralny przy pieczeniu kiełbasek, mięs, grzanek czosnkowych, kosztowaniu sałatek i ryb, delektowaniu się ciastami, popijaniu piwa, cydru i soków. Wieńcząca dzień nocna wędrówka przez wieś, do przytulnych domów w przyjemnym poczuciu zrobienia czegoś fajnego.

P4010238.JPG

Akcja kotki

W naszej wsi żyje sobie około 30 kotów obojga płci, w tym, jak przypuszczamy około połowę stanowią kotki. Rokrocznie każda z kotek może wydać na świat maksymalnie prawdopodobnie około 10 kociaków w dwóch miotach, co stanowi przyrost pogłowia, tych sympatycznych skądinąd zwierzaków, do astronomicznej liczby 180. Liczbę kotów bezdomnych szacujemy na około 10-14, co statystycznie daje 5-7 kotek. W ramach pomysłu ograniczenia liczby kotów, postanowiliśmy przeprowadzić akcję sterylizacji. W dniach 1-20 marca opłata za ten zabieg wynosiła w wybranych przychodniach weterynaryjnych 100 zł; Urząd Gminy Wasilków zobowiązał się do pokrycie kosztów 2 zabiegów, na co wyasygnował kwotę 200 zł.

Głównym problemem było złapanie bezdomnych kotek. Łatwiej dały się złapać te, które poprzez akcję całorocznego dokarmiania oswoiły się z niektórymi z nas. Trudności sprawiały kotki, które jadały głównie nocą, i z którymi siłą rzeczy kontakt mieliśmy ograniczony. W sukurs przyszła nam Pani z fundacji „Kotkowo”, która użyczyła specjalną, dużą klatkę.

W ramach naszej akcji wysterylizowanych zostało 7 kotek, przypuszczamy, że z puli bezdomnych zdecydowana większość, o ile nie wszystkie. Dwie kotki znalazły dom z troskliwymi opiekunami, pozostałe korzystają w jedzenia i legowisk wystawionych na tarasach naszych domów.

W podsumowaniu nasze przemyślenia z akcji sterylizacji kotek:

Urząd Gminy wyasygnował kwotę 200 zł, za co oczywiście dziękujemy, ale Urząd jednocześnie powinien sobie zdawać sprawę, iż kwota ta jest drobnym ułamkiem kosztów odłowienia bezpańskiego kota i kolejno jego utrzymania w schronisku. Zwykła arytmetyka podpowiada zatem, iż bardziej opłacalna jest sterylizacja.

Kolejna uwaga – akcję rokrocznie przeprowadza się od początku marca, co jest naszym zdaniem terminem zbyt późnym; część sterylizowanych kotek była już w ciąży, a takie kotki z racji budzenia się w nich instynktów macierzyńskich trudniej np. złapać. Nie bez znaczenia są też względy zdrowotne, np. zaburzenia hormonalne mające negatywny wpływ na procesy fizjologiczne.

Postulujemy zatem aby akcję sterylizacji przeprowadzać od połowy lutego i jednocześnie wnioskujemy o zwiększenie funduszy gminnych przeznaczonych na ten cel, co per saldo daje lepszy wynik ekonomiczny po stronie oszczędności.

Osiedle 63 domków jednorodzinnych na obszarze Natura 2000, ciąg dalszy

10 stycznia 2017 roku odbyła się rozprawa przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Białymstoku. Stowarzyszenie reprezentowali członkowie Zarządu, stronę inwestorów – radca prawny. Na rozprawę stawili się również inwestorzy oraz właściciel działki sąsiadującej z ich posesją. Pani sędzia sprawozdawca krótko zreferowała istotę przedsięwzięcia oraz nasze do niego zastrzeżenia, po czym sędzia przewodniczący udzielił nam głosu.

W swoim wystąpieniu podnosiliśmy, iż decyzja Burmistrza w sposób rażący narusza Art. 33. 1. w brzmieniu: zabrania się, z zastrzeżeniem art. 34, podejmowania działań mogących, osobno lub w połączeniu z innymi działaniami, znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000, w tym w szczególności:

1) pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych lub siedlisk gatunków roślin i zwierząt, dla których ochrony wyznaczono obszar Natura 2000 lub

2) wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000, lub
3) pogorszyć integralność obszaru Natura 2000 lub jego powiązania z innymi obszarami.

W swojej argumentacji główny nacisk kładliśmy na nierzetelności opinii RDOŚ, będącej podstawą kolejnych, pomyślnych dla inwestorów decyzji Burmistrza i SKO. Nierzetelność RDOŚ to przede wszystkim opinia nieuwzględniająca elementy takie jak: umiejscowienie inwestycji [budowa osiedla 63 (w niektórych pismach urzędowych nawet 73) domów jednorodzinnych] w głównym paneuropejskim północnym korytarzu ekologicznym czy pominięcie występowania na terenie inwestycji około 37 gatunków ptaków podlegających ścisłej ochronie gatunkowej. Za przykład nierzetelności RDOŚ podaliśmy dwie skrajnie różne opinie dotyczące tej samej inwestycji – kurników w Kruszynianach – jedna dla budowy kurników pozytywna, druga negatywna.

Radca prawny prezentujący stronę inwestorów postulował odrzucenie naszego zażalenia w całości oraz zaznaczył, iż członkowie Stowarzyszenia mieszkają w okolicy planowanej inwestycji, zapomniał dodać, iż w odległości 0,5 km od niej i poza obszarem głównego korytarza ekologicznego.

W 13 stronicowym uzasadnieniu wyroku, dla nas niepomyślnego, z dnia 24 stycznia 2017 sędzia przewodniczący podtrzymuje decyzję SKO argumentując, iż „inwestycja planowana jest w obszarze Natura 2000 oraz w korytarzu ekologicznym o znaczeniu europejskim podlegał ocenie RDOŚ”, kolejno „skoro na terenie inwestycji ptaki obecnie nie mają położonych siedlisk, utwardzenie terenu nie wpłynie na pogorszenie warunków siedliskowych ptaków, nie doprowadzi do zmiany aktualnego stanu faktycznego i nie wpłynie na zaburzenie funkcjonowania korytarza ekologicznego”. Argumentacja powyższa jest oczywistym fałszerstwem, gdyż w znanej nam opinii Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska słowem nie wspomina o korytarzu ekologicznym.

W wystąpieniu przed sądem podnosiliśmy również, iż trudno przyjąć na wiarę, iż zabetonowanie ponad 4,5 hektara z 6 należących do inwestorów, pozostanie bez wpływu na środowisko, np. stosunki wodne. Opierając się o opinię RDOŚ, sąd naszych argumentów nie uwzględnił.

Na dwóch stronach kupionego przez nas odpisu wyroku sędzia cytuje znany nam artykuł 63 ust.1 pkt. 1, pkt. 2, pkt.3 ustawy środowiskowej. Wzorem SKO Wojewódzki Sąd Administracyjny stawia się w roli eksperta ornitologa pisząc, iż „działki objęte inwestycją są użytkowane rolniczo i nie są porośnięte drzewami i krzewami, w związku z czym nie stanowią atrakcyjnego siedliska dla przedmiotowych gatunków (ptaków)”.

W kwestii konieczności przekształcenia terenów rolnych w działki budowlane Sąd argumentuje, iż co prawda nie jest to przedmiotem niniejszego postępowania i będzie rozstrzygane dopiero na etapie wydania warunków zabudowy (wydane zostały przed wniesieniem przez nas powyższego odwołania) to jednak „przedsięwzięcie ma być realizowane wprawdzie na gruntach rolnych, to jednak nie stanowią one użytków rolnych zaliczanych do klas bonitacyjnych I-III, a zatem wymóg przeznaczenia terenu na cele nierolnicze lub nieleśne, a co za tym idzie – konieczność uzyskania zgody właściwego organu, nie stanowi uwarunkowania jego realizacji”. Wobec powyższej konkluzji uznaliśmy, iż nasze ewentualne odwołanie od decyzji Burmistrza w sprawie wydania warunków zabudowy nie ma żadnych szans na powodzenie.

Treść kupionego przez nas uzasadnienia wyroku mocno rozczarowuje również chociażby z racji braku odniesienia do cytowanego przez nas w skardze Art.. 34.1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 o ochronie przyrody (Dz.U. 2004 Nr 92 poz. 880) w brzmieniu: Jeżeli przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego, w tym wymogi o charakterze społecznym lub gospodarczym, i wobec braku rozwiązań alternatywnych, właściwy miejscowo regionalny dyrektor ochrony środowiska, a na obszarach morskich – dyrektor właściwego urzędu morskiego, może zezwolić na realizację planu lub działań, mogących znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000 lub obszary znajdujące się na liście, o której mowa w art. 27 ust. 3 pkt 1, zapewniając wykonanie kompensacji przyrodniczej niezbędnej do zapewnienia spójności i właściwego funkcjonowania sieci obszarów Natura 2000.

Zarówno w odwołaniu od wyroku SKO, jak i w wystąpieniu przed sędziami WSA podnosiliśmy, iż budowa osiedla 63 domów jednorodzinnych nie spełnia kryteriów nadrzędnego interesu publicznego, a rozwiązaniem alternatywnych dla powyższej inwestycji jest inna lokalizacja, poza obszarami chronionymi Natura 2000. Jak wyżej, odniesienia do naszych zastrzeżeń w uzasadnieniu wyroku – brak.

W konkluzji naszej batalii przeciwko budowie osiedla 63 domów jednorodzinnych cytat ze strony internetowej jednej z podlaskich agencji nieruchomości:

  • działka na sprzedaż
  • Cena: 4 500 000 zł (75 zł/m²)
  • Forma własności: własność
  • Działka: budowlana, 60 000 m²
  •   kształt: prostokąt; teren płaski, pusta
  •   dojazd drogą utwardzoną, działka nieogrodzona
  •   określone warunki zabudowy
  • Media: prąd, woda w drodze, kanalizacja
  • Adres: Woroszyły, Wasilków, białostocki, podlaskie
  • Otoczenie: las
  • W pobliżu: przystanek autobusowy
  • Istnieje możliwość zakupu w całości lub po podziale kilku mniejszych działek.

Dla ewentualnych chętnych, realia – ani prądu, ani wody, ani kanalizacji, przystanek autobusowy w odległości ponad 1 km, w odległości ok. 250 metrów linia kolejowa Białystok-Kuźnica Białostocka i Białystok-Suwałki; w odległości ok. 450 metrów obwodnica Wasilkowa, otoczenie – raczej nieużytki, las inwestorzy wycieli na etapie przygotowania działki do sprzedaży,

I tak się kończy historia planowanego do niezbudowania osiedla 63, a może 73 domów jednorodzinnych. Jednocześnie w nawiązaniu do decyzji Burmistrza ustalającego warunki zabudowy, w kontekście cytowanego ogłoszenia i deklaracji inwestorów – trudno realnie dać wiarę zapewnieniom inwestorów o doprowadzeniu sieci wodociągowej i kanalizacji na własny koszt w sytuacji, gdy np. sprzedanych zostanie jedynie kilka działek z liczby planowanych 63 lub 73. I też trudno nam wierzyć, żeby władze decyzyjne gminy nie zdawały sobie z tego sprawy.